Thursday, September 5, 2013

Volksowo i Tokiowo

Pobyt w Tokio bez Volksa to nie pobyt w Tokio.

Sklepy sa trzy.

Volks Tenshi no Mado Harajuku.
Piękny volksowo pompatyczny budynek. 100% Super Dollfie, ZERO Dollfie Dreamów.
Na parterze wystawka
Na piętrze sklepik.
Moim zdaniem? Przerost formy nad treścią, żeby chociaż z okazji ograniczonej tematyki było tego jakoś znacząco więcej, nie, mało biednie i braki w asortymencie bieżącym. Lalek chyba w ogóle nie można kupić.
 Albo coś mnie minęło.


Volks Akihabara.Hobii TenGoku
90% Dollfie Dreamy, 10% Super Dollfie, a poza tym figurki, modelarstwo, koszulki itp.
Jakiś czas temu Volks Akihabara przeniósł się do innego budynku, sprawdziliśmy czemu.
Powód był prosty, ich dawnej siedziby już fizycznie nie ma ;D 
(ciekawe kurcze gdzie się przeniósł sklepik z silikonowymi lalkami...)


 Za to tam gdzie ziała dwa lata temu pustka na placu, stoki teraz bydynek z Volksem, tym razem cały jego, bez dzielenia przestrzeni z obcymi ;)


 Tu tez kupiłam sobie DD. A dokładniej HDD-06 na DDIII w bieli.
Trochę wysiłku umysłowego mnie to kosztowało i  wrażenia zapomniałam o oczach, ale może to i dobrze, bo jeszcze będę łapki dokupować, to i oczy się weźmie.

Ciało DDIII dostępne jest tylko w formie puzzli, miejscami potwornie ciężkich do złożenia ... ale przynajmniej można zmienić lalce cycki.


Tak biust DD widziałam ja


A tak mąż, i obecnie ten zostaje, w końcu co to za Dollfie Dream bez cycków (jak to argumentuje Janek)


Jeszcze trzeci Volks.
Volks Tenshi no Sumika Shinjuku.
dalej jest na 6tym piętrze Studia Alta, i dalej jest tak samo malutki,
Wystawa lalkowa głównie z Super Dollfie, ale w sklepie można kupić obie linie lalek (na szczęście).

Ogólnie po sklepach fizycznych nie należy się broń boże spodziewać że będą miał wszystko to co w internetowym.
Za to spokojnie w każdym z nich można było kupić chłopców MSD z ostatniej Dollpy.

Thursday, August 15, 2013

bloomkowe włosy :)

Post z bloomkową dedykacją dla Hane ;)


Nękana wyrzutami sumienia, że zupełnie zaniedbałam te małe słodziachy, a na horyzoncie majaczy mi chęć zakupu trzeciej, nowiutko wyrzeźbionej sztuki w wdzięcznym imieniu Colette, postanowiłam trochę popracować  i poprawić nieco wygląd dziewczyn.

I oto po trzech seansach perukowych (wylanie czepka, przyklejenie włosów, ułożenie ich do zgrabnej kupy) mam dwie rudo-brązowe dziewczyny.

z efektu końcowego jestem zadowolona w 90% bo moher wymaga wiecznego pilnowania go żeby sie nie zmechacił, ale poza tym drobnym szczególem jest super :)

Szukam poza tym jakiegoś kosmetyku do włosów, który je obciąży, utrzyma w danym kształcie a nie spowoduje efektu mokrych włosów. Help~~

Dziewczyny czeka jeszcze zmiana makijaży i uszycie im jakiś ubranek, no ale tak to jest jak się kupuje niewymiarowe żywice ;)


Friday, July 26, 2013

Biuściasty tutorial

Biusty to ona ma boskie, tego się ukryć nie da :3 


Piękna jest, ale czas się zając zmiana biustu

ten jest najmniejszy


Przez jedna rękę przewlekamy tasiemkę, przyda się żeby nie zgubić gumki w ręce, choć mam wrażenie że to wszystko jest tak skonstruowane, że tej gumki w ręce jest w sam raz żeby się nie wciągnęła.

z drugiej strony wyciągamy gumkę aż uda nam się wydostać z korpusu "C" łączące ręce ze sobą.
Następnie zdejmujemy to "C" z ręki na której zaczepiliśmy tasiemkę (czyli nie tej którą trzymamy akurat w ręku)

Właśnie zdjęliśmy ręce :)


teraz biust. przewlekamy sobie tasiemkę przez gumki  i zdejmujemy "C" pozwalając się im wciągnąć w korpus

Ausley po rozłożeniu (gumek jest w sam raz żeby się nie wciągnęły )


teraz stosując jakąś znaną wyliczankę wybieramy sobie biust który będzie nosiła nasza lalka


Czasowo zamieniłam tasiemkę na ołówek (bo sobie sprytnie naszykowałam tylko jedną tasiemkę) i ręce na zdjęciu też położyłam odwrotnie... spontaniczność działań mi nie służy


Zamieniliśmy ołówek na tasiemkę, więc ruszamy dalej. Przeciągamy tasiemkę przez wybrany biust.

 
chwytamy lalkę udami, bądź osobą towarzyszącą jeśli taka jest pod ręką, ale z udami zazwyczaj łatwiej się dogadać, bo są twoje ;)
Ciągniemy tasiemkę aż wyłoni nam się gumka


następnie zahaczamy "C" o gumkę i usuwamy tasiemkę


Tak to wygląda docelowo.
Pozwalamy "C" wciągnąć się do środka i ten etap restringu mam już za sobą.



Teraz zostaje nam już złożenie lalki do kupy, więc przeciągamy tasiemkę zabezpieczającą gumki w ciele przez szyję i zahaczamy "C" 

koniec :)  


ostatni rzut okiem na biust ;)




Thursday, July 11, 2013

Saiph uszaty

Ech~~ Saiph, pragnęłam go od zawsze. W końcu moje spontaniczne działanie doprowadziło do tego że mam go w domu.
Nie spodziewałam się że Lumedoll podejście do koloru lalki ma takie jakby na luzaka i w sumie chyba tylko biały jest biały. W każdym bądź razie mój NSyellow był szarobury, trochę jak bisquit, a nie jak standardowa żywica poliuretanowa, ale pal licho, mam go. Ciało kupiłam mu również spontanicznie, bo trafiła mi się możliwość zamiany, więc nie wahałam się ani trochę :3

Jak ja się cieszę że mam już jakąś wprawę w malowaniu lalek, bo match mojego spontanicznego elfa był, jakby to powiedzieć, nijaki.

W sumie więcej czasu zajęło mi obrobienie zdjęć z dynią(mam od dłuższego czasu niechcicę zdjęciową) niż pomalowanie tego uszaka ;D
Dynia już dawno przeszła metamorfozę i upieczona leży w zamrażarce ;)

Ale zdjęcia są, więc wrzucę je sobie tu ku pamięci *^_^*



na deser kiepskie zdjęcia przed i po dopasowywaniu kolorów głowy do ciała :3



Wednesday, July 3, 2013

Ausley Love - Dollshe - w końcu ją dostałam :3

No dobra. laska miała być w kwietniu, a może nawet w marcu ;D
ale jak się kupuje kota w worku (ta ... połasiłam się na event.... i dobrze :3 ) to się w dollshu czeka.

Umówiłam się z kurierem na sms'a jak wrócę do domu (poczta ssie, ale czasami fajni ludzie tam pracują)
Wróciłam do domu, puściłam sms'a, przelałam sobie kwiatka i gdy namiętnie wachlowałam ścierą po podłodze zadzwonił domofon.

Do tej pory wszystko fajnie. Kurier postawił pudło wyciągnął dłoń swą po zewnętrzną kartkę dowodu nadania i..... zonk (pamięta ktoś jeszcze ten teleturniej?)
Kartka okazała się jednolitą naklejką na stałe przyssaną do tektury pudła.

7min hetania po pudełku później ;D kurier odszedł ze szokowaną miną i kawałem tektury w ręku, a ja z moją paką z okienkiem rzuciłam się na podłogę i zaczęłam walkę



Dawno się tak nie uśmiałam przy odbieraniu przesyłki btw ;P

Pudło Ausley jest ogromne, wręcz przeogromne, a to wszystko dla zabezpieczenia option partsów



 W ramach przeprosin za opóźnienia Dollshe dało do Ausley wszystkie 3 cycki, zapasowe dłonie, i obie głowy




 
 teraz trochę randomów




i porównanie z Saintem



i podsumowanie:

lalka ma zarówno zady jak i walety.
Dollshe przekombinowało ze stawami kolanowymi i łokciowymi. Wymyślili zamiast whaczeń w żywicy, silikonowe dropsy i emm trochę nie do końca to zdaje swoje zadanie. Lalak mi się czasami składa w kolanach.
ale ogólnie całkiem fajnie pozuje, choć w torsie tylko się schyla.
ma za cienkie nadgarstki w stosunku do talii, to taki wizualny minus.
Dollshe zaszalało i wymyśliło inny acz równie niewygodny system montowania głowy. Zamiast Haka jest C. I co nie można narzekać bo jest uniwersalniej, to za chiny nie da się tego wciągnąć przez głowę bez przewleczenia czegoś przez gumkę. Haki to potęga!!!!

Za to fajnie zrobili z rękami, bo są na osobnych gumkach i łączy je w klacie drugie, większe C, które bez problemu przechodzi przez dziurę w ramieniu, co pozwala na łatwy demontaż rąk (pod warunkiem że masz pod ręką coś więcej niż palce własnej ręki) ;P

Ale ogólnie to jestem mega zauroczona *__________* jest boska i mogę sutków użyć jako broni w razie potrzeby :3
i ma taka malutką główeczkę (7cali na wyrost)

teraz trzeba się za nią zabrać, żeby na urodzinki mieć gotową dziewczynę * v *

Tuesday, March 26, 2013

MPD Babette


Marti Presents Doll Babette TAN
   makeup commission for marti

MPD Babette



Marti Presents Doll Babette WS
   makeup commission for marti

MPD Babette




   Marti Presents Doll Babette NS
   makeup commission for marti

Monday, March 25, 2013

puzzle :3


po bliskim kontakcie ze śrubokrętem i papierem ściernym zyskaliśmy efekt blytho-puzzli .
Następnym etapem będzie atak nożowy na usta ;D


Diana postanowiła przetestować luzem leżący skalp, może nawet dostanie z niego perukę kiedyś, jak się zabiorę do rerootu ;D


Friday, March 22, 2013

Plastikowa obsesja?

na początku tygodnia przybył do mnie platikowo-gumowy, błyszczący się jak nie powiem co, obiekt wieloletniego pożądania :3

Póki nie ma czasu będzie jeszcze tak błyszczał głową na moim biurku, ale potem, och papier ścierny i noże pójdą w ruch :3

Ponoć najprzyjemniejszym momentem w modowaniu lalek Blythe jest starcie im tej błyszczącej facjaty, która nie ukrywam drażni mnie niemiłosiernie.


Mam tylko nadzieję że nie uzależnię się za bardzo od Blajtów, bo już widzę te żywiczno-plastikowe wojny, które lalki będą uprawiały jak ja tylko odpłynę w kimono ;D