Post z bloomkową dedykacją dla Hane ;)
Nękana wyrzutami sumienia, że zupełnie zaniedbałam te małe słodziachy, a na horyzoncie majaczy mi chęć zakupu trzeciej, nowiutko wyrzeźbionej sztuki w wdzięcznym imieniu Colette, postanowiłam trochę popracować i poprawić nieco wygląd dziewczyn.
I oto po trzech seansach perukowych (wylanie czepka, przyklejenie włosów, ułożenie ich do zgrabnej kupy) mam dwie rudo-brązowe dziewczyny.
z efektu końcowego jestem zadowolona w 90% bo moher wymaga wiecznego pilnowania go żeby sie nie zmechacił, ale poza tym drobnym szczególem jest super :)
Szukam poza tym jakiegoś kosmetyku do włosów, który je obciąży, utrzyma w danym kształcie a nie spowoduje efektu mokrych włosów. Help~~
Dziewczyny czeka jeszcze zmiana makijaży i uszycie im jakiś ubranek, no ale tak to jest jak się kupuje niewymiarowe żywice ;)
Thursday, August 15, 2013
Friday, July 26, 2013
Biuściasty tutorial
Biusty to ona ma boskie, tego się ukryć nie da :3
Piękna jest, ale czas się zając zmiana biustu
ten jest najmniejszy
Przez jedna rękę przewlekamy tasiemkę, przyda się żeby nie zgubić gumki w ręce, choć mam wrażenie że to wszystko jest tak skonstruowane, że tej gumki w ręce jest w sam raz żeby się nie wciągnęła.
z drugiej strony wyciągamy gumkę aż uda nam się wydostać z korpusu "C" łączące ręce ze sobą.
Następnie zdejmujemy to "C" z ręki na której zaczepiliśmy tasiemkę (czyli nie tej którą trzymamy akurat w ręku)
Właśnie zdjęliśmy ręce :)
teraz biust. przewlekamy sobie tasiemkę przez gumki i zdejmujemy "C" pozwalając się im wciągnąć w korpus
Ausley po rozłożeniu (gumek jest w sam raz żeby się nie wciągnęły )
teraz stosując jakąś znaną wyliczankę wybieramy sobie biust który będzie nosiła nasza lalka
Czasowo zamieniłam tasiemkę na ołówek (bo sobie sprytnie naszykowałam tylko jedną tasiemkę) i ręce na zdjęciu też położyłam odwrotnie... spontaniczność działań mi nie służy
Zamieniliśmy ołówek na tasiemkę, więc ruszamy dalej. Przeciągamy tasiemkę przez wybrany biust.
Ciągniemy tasiemkę aż wyłoni nam się gumka
następnie zahaczamy "C" o gumkę i usuwamy tasiemkę
Tak to wygląda docelowo.
Pozwalamy "C" wciągnąć się do środka i ten etap restringu mam już za sobą.
Teraz zostaje nam już złożenie lalki do kupy, więc przeciągamy tasiemkę zabezpieczającą gumki w ciele przez szyję i zahaczamy "C"
koniec :)
ostatni rzut okiem na biust ;)
Thursday, July 11, 2013
Saiph uszaty
Ech~~ Saiph, pragnęłam go od zawsze. W końcu moje spontaniczne działanie doprowadziło do tego że mam go w domu.
Nie spodziewałam się że Lumedoll podejście do koloru lalki ma takie jakby na luzaka i w sumie chyba tylko biały jest biały. W każdym bądź razie mój NSyellow był szarobury, trochę jak bisquit, a nie jak standardowa żywica poliuretanowa, ale pal licho, mam go. Ciało kupiłam mu również spontanicznie, bo trafiła mi się możliwość zamiany, więc nie wahałam się ani trochę :3
Jak ja się cieszę że mam już jakąś wprawę w malowaniu lalek, bo match mojego spontanicznego elfa był, jakby to powiedzieć, nijaki.
W sumie więcej czasu zajęło mi obrobienie zdjęć z dynią(mam od dłuższego czasu niechcicę zdjęciową) niż pomalowanie tego uszaka ;D
Dynia już dawno przeszła metamorfozę i upieczona leży w zamrażarce ;)
Ale zdjęcia są, więc wrzucę je sobie tu ku pamięci *^_^*
na deser kiepskie zdjęcia przed i po dopasowywaniu kolorów głowy do ciała :3
Nie spodziewałam się że Lumedoll podejście do koloru lalki ma takie jakby na luzaka i w sumie chyba tylko biały jest biały. W każdym bądź razie mój NSyellow był szarobury, trochę jak bisquit, a nie jak standardowa żywica poliuretanowa, ale pal licho, mam go. Ciało kupiłam mu również spontanicznie, bo trafiła mi się możliwość zamiany, więc nie wahałam się ani trochę :3
Jak ja się cieszę że mam już jakąś wprawę w malowaniu lalek, bo match mojego spontanicznego elfa był, jakby to powiedzieć, nijaki.
W sumie więcej czasu zajęło mi obrobienie zdjęć z dynią(mam od dłuższego czasu niechcicę zdjęciową) niż pomalowanie tego uszaka ;D
Dynia już dawno przeszła metamorfozę i upieczona leży w zamrażarce ;)
Ale zdjęcia są, więc wrzucę je sobie tu ku pamięci *^_^*
na deser kiepskie zdjęcia przed i po dopasowywaniu kolorów głowy do ciała :3
Wednesday, July 3, 2013
Ausley Love - Dollshe - w końcu ją dostałam :3
No dobra. laska miała być w kwietniu, a może nawet w marcu ;D
ale jak się kupuje kota w worku (ta ... połasiłam się na event.... i dobrze :3 ) to się w dollshu czeka.
Umówiłam się z kurierem na sms'a jak wrócę do domu (poczta ssie, ale czasami fajni ludzie tam pracują)
Wróciłam do domu, puściłam sms'a, przelałam sobie kwiatka i gdy namiętnie wachlowałam ścierą po podłodze zadzwonił domofon.
Do tej pory wszystko fajnie. Kurier postawił pudło wyciągnął dłoń swą po zewnętrzną kartkę dowodu nadania i..... zonk (pamięta ktoś jeszcze ten teleturniej?)
Kartka okazała się jednolitą naklejką na stałe przyssaną do tektury pudła.
7min hetania po pudełku później ;D kurier odszedł ze szokowaną miną i kawałem tektury w ręku, a ja z moją paką z okienkiem rzuciłam się na podłogę i zaczęłam walkę
Dawno się tak nie uśmiałam przy odbieraniu przesyłki btw ;P
Pudło Ausley jest ogromne, wręcz przeogromne, a to wszystko dla zabezpieczenia option partsów
W ramach przeprosin za opóźnienia Dollshe dało do Ausley wszystkie 3 cycki, zapasowe dłonie, i obie głowy
teraz trochę randomów
i podsumowanie:
lalka ma zarówno zady jak i walety.
Dollshe przekombinowało ze stawami kolanowymi i łokciowymi. Wymyślili zamiast whaczeń w żywicy, silikonowe dropsy i emm trochę nie do końca to zdaje swoje zadanie. Lalak mi się czasami składa w kolanach.
ale ogólnie całkiem fajnie pozuje, choć w torsie tylko się schyla.
ma za cienkie nadgarstki w stosunku do talii, to taki wizualny minus.
Dollshe zaszalało i wymyśliło inny acz równie niewygodny system montowania głowy. Zamiast Haka jest C. I co nie można narzekać bo jest uniwersalniej, to za chiny nie da się tego wciągnąć przez głowę bez przewleczenia czegoś przez gumkę. Haki to potęga!!!!
Za to fajnie zrobili z rękami, bo są na osobnych gumkach i łączy je w klacie drugie, większe C, które bez problemu przechodzi przez dziurę w ramieniu, co pozwala na łatwy demontaż rąk (pod warunkiem że masz pod ręką coś więcej niż palce własnej ręki) ;P
Ale ogólnie to jestem mega zauroczona *__________* jest boska i mogę sutków użyć jako broni w razie potrzeby :3
i ma taka malutką główeczkę (7cali na wyrost)
teraz trzeba się za nią zabrać, żeby na urodzinki mieć gotową dziewczynę * v *
ale jak się kupuje kota w worku (ta ... połasiłam się na event.... i dobrze :3 ) to się w dollshu czeka.
Umówiłam się z kurierem na sms'a jak wrócę do domu (poczta ssie, ale czasami fajni ludzie tam pracują)
Wróciłam do domu, puściłam sms'a, przelałam sobie kwiatka i gdy namiętnie wachlowałam ścierą po podłodze zadzwonił domofon.
Do tej pory wszystko fajnie. Kurier postawił pudło wyciągnął dłoń swą po zewnętrzną kartkę dowodu nadania i..... zonk (pamięta ktoś jeszcze ten teleturniej?)
Kartka okazała się jednolitą naklejką na stałe przyssaną do tektury pudła.
7min hetania po pudełku później ;D kurier odszedł ze szokowaną miną i kawałem tektury w ręku, a ja z moją paką z okienkiem rzuciłam się na podłogę i zaczęłam walkę
Dawno się tak nie uśmiałam przy odbieraniu przesyłki btw ;P
Pudło Ausley jest ogromne, wręcz przeogromne, a to wszystko dla zabezpieczenia option partsów
W ramach przeprosin za opóźnienia Dollshe dało do Ausley wszystkie 3 cycki, zapasowe dłonie, i obie głowy
teraz trochę randomów
i porównanie z Saintem
i podsumowanie:
lalka ma zarówno zady jak i walety.
Dollshe przekombinowało ze stawami kolanowymi i łokciowymi. Wymyślili zamiast whaczeń w żywicy, silikonowe dropsy i emm trochę nie do końca to zdaje swoje zadanie. Lalak mi się czasami składa w kolanach.
ale ogólnie całkiem fajnie pozuje, choć w torsie tylko się schyla.
ma za cienkie nadgarstki w stosunku do talii, to taki wizualny minus.
Dollshe zaszalało i wymyśliło inny acz równie niewygodny system montowania głowy. Zamiast Haka jest C. I co nie można narzekać bo jest uniwersalniej, to za chiny nie da się tego wciągnąć przez głowę bez przewleczenia czegoś przez gumkę. Haki to potęga!!!!
Za to fajnie zrobili z rękami, bo są na osobnych gumkach i łączy je w klacie drugie, większe C, które bez problemu przechodzi przez dziurę w ramieniu, co pozwala na łatwy demontaż rąk (pod warunkiem że masz pod ręką coś więcej niż palce własnej ręki) ;P
Ale ogólnie to jestem mega zauroczona *__________* jest boska i mogę sutków użyć jako broni w razie potrzeby :3
i ma taka malutką główeczkę (7cali na wyrost)
teraz trzeba się za nią zabrać, żeby na urodzinki mieć gotową dziewczynę * v *
Tuesday, March 26, 2013
Subscribe to:
Posts (Atom)


































